Tag: stolik

MIAŁA BABA JAMNIKA…

Kolejny projekt za który się zabrałam dotyczył kultowego stolika z okresu PRL pieszczotliwie nazwanego „jamnikiem”. W zasadzie stolik lub jak kto woli ława kawowa nad którą się pochyliłam zachowana była w oryginalnym, można by rzec bardzo dobrym stanie. Została przeze mnie wyhaczona w necie za nieduże pieniądze, dlatego też nie miałam żadnych wyrzutów sumienia,że zamiast „zbawiać świat” ratując śmietnikowe zguby wydaję „lekką ręką” kasę.

Stolik w standardzie polerowany na wysoki połysk na drewnianych odkręcanych nóżkach, wykonanych z drewna bukowego. Rzeczony „obiekt” wyprodukowany został w Obornickiej Fabryce Mebli w Obornikach Wielkopolskich, która to może pochwalić się piękną kartą w długoletniej i jakże bogatej historii meblarstwa w Polsce.

Patyczak, został przeze mnie poddany rewitalizacji.

Całość całkowicie oczyściłam ze starych powłok lakierniczych. Elementy metalowe służące do mocowania nóg do blatu były w dobrym stanie i nie wymagały mojej ingerencji. Podczas oczyszczania blatu odkryłam kilka płytkich lecz widocznych ubytków. Postanowiłam je zakryć, choć pierwotna koncepcja zakładała odnowienie powłoki lakierowanej i ubranie nóg ławy w białe skarpetki.

 

 

 

 

 

 

 

 

Najłatwiej byłoby zaszpachlować ubytki, a całość blatu pomalować farbą. Z drugiej strony żal mi było,gdyż drewno jest piękne samo w sobie, a w prosty sposób można ponownie wydobyć szlachetny wygląd drewnianego blatu i jego koloru. Postanowiłam przykryć częściowo blat tapetą w geometryczne wzory, a żeby całość wyglądała niebanalnie tapetę umieściłam w 1/3 długości ławy pod kątem. Następnie całość zabezpieczyłam czterema warstwami lakieru akrylowego.

Całość prezentuje się elegancko, a odcienie szarości i bieli ładnie korespondują z kolorami wielu dodatków. Projekt ten zapoczątkował pewnego rodzaju serię, a geometryczny wzór został przeze mnie powielony w innych pracach.

Read More

METAMORFOZA STOLIKA LACK

Szanownego Pana LACK , którego niemalejącą popularność możemy obserwować od prawie dekady nie muszę specjalnie nikomu przedstawiać. Projekt sam w sobie prosty, rzec można banalny, łatwy w montażu i demontażu. Nie na darmo króluje na salonach nie tylko polskich domów oraz mieszkań. Dostępny w wielu wersjach kolorystycznych, lakierowany na wysoki połysk i w półmacie.

Moje serce również skradł wiele lat temu. Ujął mnie swoją funkcjonalnością i nie ukrywam dość przystępną ceną. Wiele lat mi służył wiernie, jednak po dłuższym czasie eksploatacji na powierzchni blatu zauważyłam liczne zarysowania i pęcherze.
Pierwotny zamysł był taki, aby znieść stolik do piwnicy z zamiarem eksponowania go raz do roku jako podstawę pod choinkę.

Na szczęście stało się inaczej. Ponieważ wykończenie stolika jest zbyt gładkie wpadam na genialny w swej prostocie pomysł, aby zniszczony blat oraz wybrzuszenia ukryć. Wykorzystałam do tego technikę Dequpage. Jako motyw przewodni posłużyły mi serwetki z dziełami Gustava Klimta pt. „Pocałunek” oraz nieśmiertelna „Adela Bloch”. Cztery serwetki wystarczyły w zupełności, aby przystroić blat wraz z jego brzegami. Bogato zdobiony wzór na serwetach całkowicie zakrył niedoskonałości stolika, a całość została zabezpieczona trzema warstwami lakieru do drewna.

Do metamorfozy stolika można użyć również tapety lub okleiny. Ogranicza nas jedynie fantazja 🙂

Read More