POZNAŃSKA PALMIARNIA

20180420 155223 - POZNAŃSKA PALMIARNIA

O tym, że mam jobla, hyzia lub jak kto woli jaram się kwiatami wie wiele osób, a szczególnie najdotkliwiej odczuwa to ślubny dostając obstrukcji, gdy wnoszę kolejnego kwiatka do domu lub otwieram przesyłkę zawierającą szczepkę zamówionej lub zamienionej rośliny. Dolegliwości nieznacznie ustępują, kiedy rozdaję jakieś rośliny lub zgodnie z powiedzeniem „ co z oczu to z serca” wynoszę je do pracy.

Nie jestem absolutnie autorytetem w dziedzinie botaniki, nie kończyłam szkół rolniczych, owszem zdarza się, że uprawiam, …. ale bez dewiacji :p

W celu poszerzenia wiedzy korzystam niczym u roślin z mechanizmu osmozy, aby wchłonąć jak największą ilość wiedzy na ich temat. W procesie transpiracji część tej wiedzy wyparowuje, ale za to dzięki fotosyntezie i regularnemu nawożeniu umysłu, udaje mi się zaimplementować część wiedzy, a w konsekwencji hodować całkiem fajne gatunki.

Jak na wnętrzarską blogierkę przystało, podążając za nie słabnącym trendem Jungle przy okazji Blog Conference Poznań postawiłam sobie za cel zwiedzenie Poznańskiej Palmiarni.

IMG 2113 200x300 - POZNAŃSKA PALMIARNIA

Palmiarnia Poznańska jest dydaktyczno- wystawową placówką botaniczną znajdującą się w Parku Wilsona. Zajmuje blisko 4600 mkw, łącznie w 12 pawilonach. Część z nich jest niedostępna dla zwiedzających, gdyż w nich rozmnaża się rośliny. Na zwiedzających czeka około 1100 gatunków roślin, a w akwarium 170 gatunków ryb oraz około 50 gatunków roślin wodnych. Palmiarnia Poznańska jest największą w kraju i jedną z największych w Europie.

20180420 155211 169x300 - POZNAŃSKA PALMIARNIA

Jej historia powstania sięga początków XX wieku, tj 1910r. Mimo działań wojennych i zniszczeniu prawie całej kolekcji roślin, obecny jej zbiór pochodzi z likwidowanych majątków ziemskich, darowizn licznych firm i instytucji państwowych.

Już same statystyki robią ogromne wrażenie, natomiast to, co znajduje się w środku wywołuje ślinotok oraz powoduje szorowanie szczęką po podłodze z przewlekłą niemożnością jej zebrania.

20180420 163503 HDR11 300x169 - POZNAŃSKA PALMIARNIA

Każdy kolejny krok przemierzony wyznaczonymi do zwiedzania alejkami zmienia diametralnie obraz i kreuje nową rzeczywistość. Kiedy już myślisz, że zobaczyłeś wszystko i nic Cię nie zaskoczy, okazuje się, że za rogiem czeka kolejna niespodzianka.

Wszechobecna zieleń w setkach odcieni o intensywnych i nasyconych barwach. Różnorodność kształtów i wielkość liści. Śpiew egzotycznych ptaków w oddali, szum zaaranżowanych wodospadów przenosi w jednej chwili na odległy kontynent. Stworzona na potrzeby najbardziej egzotycznych gatunków roślin stacja uzdatniania wody, zapewnia obiektowi wodę o optymalnych tropikalnych parametrach. Zmodernizowana kotłownia oraz instalacja zamgławiania utrzymują niezbędny poziom wilgotności i stałe, równomierne temperatury umożliwiająca uprawę wymagających roślin. Zarówno stalowo- aluminiowa konstrukcja szklarni, jak i przebiegająca instalacja elektryczna i grzewcza, z licznymi, dużymi zaworami nadawała całości industrialnego look’u.

20180420 163021 Burst03 169x300 - POZNAŃSKA PALMIARNIA

Wśród tłumów rozpoznamy kakaowca właściwego, którego pomarańczowe owoce to jagody, które wyrastają bezpośrednio z pnia, sagowca afrykańskiego, którego kłodzina dorasta do 6 m wysokości i ma 60 cm średnicy, palmę butelkową lub miodowa, która osiąga ponad 30 metrów wysokości i jest najwolniej rosnącą palmą na świecie. Dąb korkowy z którego produkuje się korki do butelek, filodendony, papirus, lilie, draceny, juki, kaktusy, fikusy, paprocie.

20180420 160658 HDR 169x300 - POZNAŃSKA PALMIARNIA

Rozleniwione i w pełni oswojone motyle z ogromnym parciem na szkło, skutecznie na moment odciągały uwagę od roślin, po czym na nowo ją przykuwały wznosząc się wysoko. A tam wysoko otwierał się widok na najwyższe i największe z roślin, które wymuszały zastygnięcie w nienaturalnej pozie z odchyloną maksymalnie głową do tyłu. I tu drodzy Panowie przychodzi ten moment, w którym jasno i wyraźnie należy podkreślić, że wielkość ma jednak znaczenie.

Istotną rolę bez wątpienia odgrywa też wpadające światło, które absorbowane przez większe rośliny, spływa w niższe partie niczym okruchy z pańskiego stołu. Miałyśmy to szczęście, iż zwiedzaliśmy palmiarnie w ciepły i słoneczny dzień, tym samym podziwiając grę światła i cienia.

20180420 163338 HDR 169x300 - POZNAŃSKA PALMIARNIA

Do budynku palmiarni dotarłyśmy na 1,5h przed zamknięciem i mimo iż, dostępna dla zwiedzających jest ekspozycja dydaktyczna, akwarium z licznymi gatunkami ryb i kawiarnia to cały ten czas poświęciłyśmy roślinom. Wychodząc tuż przed zamknięciem czułam ogromną satysfakcję, ale i niedosyt spowodowany deficytem czasu.

20180420 164745 HDR 169x300 - POZNAŃSKA PALMIARNIA

Bez wątpienia poznańska Palmiarnia jest miejscem wyjątkowym, magicznym i niezapomnianym.

Miejscem, do którego warto przyjechać z rodziną. Łatwo wówczas przekonać męża, że ta upychana na parapetach, kwietnikach, półkach i stojakach domowa jungla jest tak naprawdę niczym. Wilk wtedy syty i owca jakby bardziej cała.

80 thoughts on “POZNAŃSKA PALMIARNIA

  1. nie lubię Poznania i rzadko tam bywam, kiedyś częściej. teraz tylko do poznania jeżdżę z córka do szpitala, ale do palmiarni bym chętnie wstąpiła :d , choć nie wiem czy moje dziecko by wytrzymało, a ganiać za nią to żaden interes jak nie będę mogła nic zobaczyć 😛

  2. Też lubię rośliny, ale one chyba nie lubią mnie, bo już dwa storczyki ususzyłam 🙁 Może powinnam się przerzucić na jakieś juki lub kaktusy?

    Albo też wybrać się do Palmiarni 😉

  3. Jeszcze niedawno nic nie słyszało się o palmiarniach. Teraz stały się znacznie bardziej popularne. Sama byłam już w trzech. Fajnie, że można zobaczyć tyle ciekawych roślin, których nie spotkamy w polskim klimacie 🙂

  4. Miejsce niezwykłe. 🙂 Uwielbiam przebywać w otoczeniu drzew, krzewów, kwiatów i motyli. Takie chwile mogłyby trwać i trwać. 🙂

  5. W Poznaniu byłam kilka razy, ale palmiarni nie miałam okazji odwiedzić. Natomiast byłam w tej w Łodzi. I mogę ją z czystym sumieniem polecić 🙂

  6. Uwielbiam chodzić do palmiarni, szczególnie z dzieciakami. Ta wygląda dużo bardziej imponująco niż nasza w Oliwie. Bardzo ciekawym pomysłem, którego u nas nie wykorzystano jest wpuszczenie motyli. Dodają uroku temu miejscu.

  7. Byłam w łódzkiej palmiarni. Za palmiarniami nie przepadam. Przyzczyna jest prosta – duszę się w nich. Całe życie jestem zakatarzoną Katarzyną, a tam jest taki zaduch, że nie mogę się skupić na podziwianiu bananowców. Dobrze, że Tobie wizyta się udała 🙂 Ja wolę motywy dżungli w mieszkaniu, choć przyznam szczerze, że to przenikające przez liście słońce robi efekt. 🙂

  8. Też mam takiego hyzia i mój mąż reaguje podobnie jak twój. Zwłaszcza teraz, gdy skończyliśmy remont i wreszcie mam miejsce na te wszystkie rośliny. Kocham najbardziej orchidee, ale i lawendą nie pogardzę. Jednak przy tej mojej miłości nie mogę się przekonać do nurtu dżungli. Za dużo dla mnie. BARdzo fajny blog ?

  9. Świetne zdjęcia. Ja niestety nie mam ręki do kwiatów, więc w domu nic nie mam (oprócz róży jerychońskiej o której i tak ciągle zapominam 🙁 ). Byłam kiedyś w palmiarni w moim mieście i dobrze wspominam, z pewnością wybiorę się jeszcze raz. Pozdrawiam 🙂

  10. Przyznam się, że jeszcze nie byłam w palmiarni. Do Poznania mam daleko, ale zdjęcia mnie zachęciły, aby wybrać się w końcu do takiego miejsca ?

  11. Byłam w palmiarnii jakieś 3 lata temu i bardzo mi się podobało, choć wielką miłośniczką roślin nie jestem 🙂

  12. O! Jak się cieszę, że trafiłam na Twój blog! Też mam świra na punkcie roślin 🙂 Zapraszam do mnie, pogadamy o kwiatkach 🙂 A tę palmiarnię znam i potwierdzam – jest super, prawie jak dżungla 🙂

  13. Byłam w Poznaniu nie raz, ale do Palmiarni jeszcze nie trafiłam. Następnym razem spróbuję się tam wybrać, bo po przeczytaniu Twojej relacji bardzo mi się podoba to miejsce.

  14. W Poznaniu byłam nie raz, ale jeszcze nie trafiłam do Palmiarni. Następnym razem koniecznie muszę się tu wybrać, bo po przeczytaniu Twojej relacji z tego miejsca, jestem nim bardzo zaciekawiona.

  15. Byłam na którymś z służbowych wyjazdów! Fantastyczne miejsce… dążę do tego, aby moje mieszkanie tak wyglądało 😉 na szczęście mąż dąży razem ze mną 😉 Póki co nieźle nam idzie! 😀

  16. Kwiaty to ja lubię ale u kogoś. Sama próbowałam coś utrzymać przy życiu jednak z marnym skutkiem 🙂 Poznańską palmiarnie znam i podziwiam, pięknie tam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *