Tag: monstera

Poznańska Palmiarnia

  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia
  • Poznańska Palmiarnia

O tym, że mam jobla, hyzia lub jak kto woli jaram się kwiatami wie wiele osób, a szczególnie najdotkliwiej odczuwa to ślubny dostając obstrukcji, gdy wnoszę kolejnego kwiatka do domu lub otwieram przesyłkę zawierającą szczepkę zamówionej lub zamienionej rośliny. Dolegliwości nieznacznie ustępują, kiedy rozdaję jakieś rośliny lub zgodnie z powiedzeniem „ co z oczu to z serca” wynoszę je do pracy.

Nie jestem absolutnie autorytetem w dziedzinie botaniki, nie kończyłam szkół rolniczych, owszem zdarza się, że uprawiam, …. ale bez dewiacji :p

W celu poszerzenia wiedzy korzystam niczym u roślin z mechanizmu osmozy, aby wchłonąć jak największą ilość wiedzy na ich temat. W procesie transpiracji część tej wiedzy wyparowuje, ale za to dzięki fotosyntezie i regularnemu nawożeniu umysłu, udaje mi się zaimplementować część wiedzy, a w konsekwencji hodować całkiem fajne gatunki.

Jak na wnętrzarską blogierkę przystało, podążając za nie słabnącym trendem Jungle przy okazji Blog Conference Poznań postawiłam sobie za cel zwiedzenie Poznańskiej Palmiarni.

IMG 2113 200x300 - Poznańska Palmiarnia

Palmiarnia Poznańska jest dydaktyczno- wystawową placówką botaniczną znajdującą się w Parku Wilsona. Zajmuje blisko 4600 mkw, łącznie w 12 pawilonach. Część z nich jest niedostępna dla zwiedzających, gdyż w nich rozmnaża się rośliny. Na zwiedzających czeka około 1100 gatunków roślin, a w akwarium 170 gatunków ryb oraz około 50 gatunków roślin wodnych. Palmiarnia Poznańska jest największą w kraju i jedną z największych w Europie.

20180420 155211 169x300 - Poznańska Palmiarnia

Jej historia powstania sięga początków XX wieku, tj 1910r. Mimo działań wojennych i zniszczeniu prawie całej kolekcji roślin, obecny jej zbiór pochodzi z likwidowanych majątków ziemskich, darowizn licznych firm i instytucji państwowych.

Już same statystyki robią ogromne wrażenie, natomiast to, co znajduje się w środku wywołuje ślinotok oraz powoduje szorowanie szczęką po podłodze z przewlekłą niemożnością jej zebrania.

20180420 163503 HDR11 300x169 - Poznańska Palmiarnia

Każdy kolejny krok przemierzony wyznaczonymi do zwiedzania alejkami zmienia diametralnie obraz i kreuje nową rzeczywistość. Kiedy już myślisz, że zobaczyłeś wszystko i nic Cię nie zaskoczy, okazuje się, że za rogiem czeka kolejna niespodzianka.

Wszechobecna zieleń w setkach odcieni o intensywnych i nasyconych barwach. Różnorodność kształtów i wielkość liści. Śpiew egzotycznych ptaków w oddali, szum zaaranżowanych wodospadów przenosi w jednej chwili na odległy kontynent. Stworzona na potrzeby najbardziej egzotycznych gatunków roślin stacja uzdatniania wody, zapewnia obiektowi wodę o optymalnych tropikalnych parametrach. Zmodernizowana kotłownia oraz instalacja zamgławiania utrzymują niezbędny poziom wilgotności i stałe, równomierne temperatury umożliwiająca uprawę wymagających roślin. Zarówno stalowo- aluminiowa konstrukcja szklarni, jak i przebiegająca instalacja elektryczna i grzewcza, z licznymi, dużymi zaworami nadawała całości industrialnego look’u.

20180420 163021 Burst03 169x300 - Poznańska Palmiarnia

Wśród tłumów rozpoznamy kakaowca właściwego, którego pomarańczowe owoce to jagody, które wyrastają bezpośrednio z pnia, sagowca afrykańskiego, którego kłodzina dorasta do 6 m wysokości i ma 60 cm średnicy, palmę butelkową lub miodowa, która osiąga ponad 30 metrów wysokości i jest najwolniej rosnącą palmą na świecie. Dąb korkowy z którego produkuje się korki do butelek, filodendony, papirus, lilie, draceny, juki, kaktusy, fikusy, paprocie.

20180420 160658 HDR 169x300 - Poznańska Palmiarnia

Rozleniwione i w pełni oswojone motyle z ogromnym parciem na szkło, skutecznie na moment odciągały uwagę od roślin, po czym na nowo ją przykuwały wznosząc się wysoko. A tam wysoko otwierał się widok na najwyższe i największe z roślin, które wymuszały zastygnięcie w nienaturalnej pozie z odchyloną maksymalnie głową do tyłu. I tu drodzy Panowie przychodzi ten moment, w którym jasno i wyraźnie należy podkreślić, że wielkość ma jednak znaczenie.

Istotną rolę bez wątpienia odgrywa też wpadające światło, które absorbowane przez większe rośliny, spływa w niższe partie niczym okruchy z pańskiego stołu. Miałyśmy to szczęście, iż zwiedzaliśmy palmiarnie w ciepły i słoneczny dzień, tym samym podziwiając grę światła i cienia.

20180420 163338 HDR 169x300 - Poznańska Palmiarnia

Do budynku palmiarni dotarłyśmy na 1,5h przed zamknięciem i mimo iż, dostępna dla zwiedzających jest ekspozycja dydaktyczna, akwarium z licznymi gatunkami ryb i kawiarnia to cały ten czas poświęciłyśmy roślinom. Wychodząc tuż przed zamknięciem czułam ogromną satysfakcję, ale i niedosyt spowodowany deficytem czasu.

20180420 164745 HDR 169x300 - Poznańska Palmiarnia

Bez wątpienia poznańska Palmiarnia jest miejscem wyjątkowym, magicznym i niezapomnianym.

Miejscem, do którego warto przyjechać z rodziną. Łatwo wówczas przekonać męża, że ta upychana na parapetach, kwietnikach, półkach i stojakach domowa jungla jest tak naprawdę niczym. Wilk wtedy syty i owca jakby bardziej cała.

Read More

SKRAWEK

Często zachodzę w głowę, skąd u mnie tak wysoce rozwinięta umiejętność tworzenia czegoś z niczego?? Być może jest to pokłosie tego, że mój dziecięcy wiek zbiegł się w czasie z rozkwitem PRL w Polsce? W czasach kiedy wszystko, łącznie z papierem toaletowym i mortadelą trzeba było wystać w kolejce. Mimo braku internetu i telefonu nadzwyczaj rozwinięty był system kolejkowy, kartki na mięso, kupony na masło i przydział na mieszkania lokatorskie. Każda z gospodyń domowych charakteryzowała się opanowanymi do perfekcji systemem organizacyjnym. Z pewnością część tych umiejętności nabyłam w procesie wzrastania i wychowywania. Dość szybko podjęłam też pracę zarobkową, co z pewnością ugruntowało we mnie nawyk poszanowania pieniądza i oszczędzania.

Zastanawiać się można, czy wraz z rozwojem cywilizacji, zalewem wszechobecnej chińszczyzny, postępem techniki i technologii przerabianie rzeczy starych na nowe, wykorzystywaniem pozostałości do stworzenia czegoś nowego ma sens i rację bytu? Ależ i owszem,

Od znajomej dostałam około 1,5 mkw pięknego weluru tapicerskiego z motywem jungle z kolorowymi liśćmi monstery. Zieleń wzoru łamana fioletem, turkusem i fuksją. Cudo! W pierwszej chwili pomyślałam, że przyozdobi podnóżek. Jednak po chwili zastanowienia stwierdziłam, że uszyję sobie poduszkę do sypialni. Co zrobić bez maszyny do szycia? Problem? Nie dla mnie. Udałam się do zaprzyjaźnionej pracowni projektowej , która dysponuje mocno zaawansowanymi technologicznie maszynami do szycia. Miałam przyjemność szyć na maszynie która gada, sama odcina nici, a przycisków do sterowania prędkością, obszywania guzików, haftowania i ściegów ma tyle co kokpit w Boeing 747.

20171216 160257 300x169 - SKRAWEK

20171216 160715 1 300x169 - SKRAWEK

Postawiłam na tradycyjny kształt prostokąta z wszytym, częściowo krytym zamkiem, dzięki czemu łatwiej będzie wyprać poduszkę. Fakt, w sklepach znajdziemy od zatrzęsienia różnej maści , koloru i tekstury poduchy i poduszki. Jednak nie wszystkie można prać, no i po co kupować coś co możemy zrobić sami praktycznie zerowym nakładem finansowym.

20180220 083531 e1520271362570 225x300 - SKRAWEK

Przyznam nieskromnie, że poduszka prezentuje się bosko w połączeniu z pozostałymi, na tle pleców komody czyli po przeciwnej stronie wezglowia !!!! I tu z tego miejsca pytanie, jak fachowo nazwać wezglowie w nogach??? Jakieś pomysły???

20180305 170439 300x225 - SKRAWEK

Kupon materiału okazał się na tyle duży, że po uszyciu poduchy został jego kawałek. Rzecz jasna zbyt mały na drugą do pary. No po prostu nie byłabym sobą, gdybym nie wykorzystała cennej zdobyczy do końca. Odszukałam w odmętach mojej pamięci fakt, iż jestem szczęśliwą posiadaczką aluminiowej ramki w srebrnym kolorze, która to straciła szybkę podczas montażu grafiki.

 

20171229 121714 Burst01 300x169 - SKRAWEK

Takim oto sposobem zamiast grafiki, skromna i minimalistyczna ramka zyskała na welurowej zawartości. Myślę, że bardziej strojna ramka byłaby przesadą. Gdybym pod spód włożyła kawałek korka lub styropianu mogłabym poszczycić się oryginalną tablicą.

20180305 070824 300x225 - SKRAWEK

Takim oto sposobem z potwierdziło się stare polskie porzekadło: “krawiec kraje, ile mu materii staje”. Tyle w temacie:)

Read More