INSPIRUJĄCY POMYSŁ – LAMPA STOŁOWA
Wiem, że część z Was czekała na kolejną metamorfozę. Tym razem nie bedzie to jednak mebel, a lampa, a w zasadzie klosz, który stworzyłam od podstaw. Ten niezwykle prosty sposób może Was zainspirować do dokonania dużych zmian małym kosztem.
LAMPA STOŁOWA – POMYSŁ
Otrzymałam w prezencie od Agaty Rauch lampę stołową ENA marki włoskiej Aromas del Campo podczas MEETBLOGIN 2021 . Niewiele osób wie, że nietypowe lampy są zaraz po wazonach moją wnętrzarską słabością. Nie mam ich zbyt wiele, ale za to te które posiadam są unikatowe. Już sam ceramiczny korpus lampy jak i jej ceglany kolor podkreślają jej wyjątkowo oryginalny i futurystyczny design. W zasadzie zakup gotowego klosza w stonowanym jasnym lub ciemnym kolorze załatwiłby sprawę. Ja natomiast potrzebowałam wyciągnąć z tej lampy jeszcze więcej.
KLOSZ DO LAMPY – KROK PO KROKU
Jako bazę do mojego projektu wykorzystałam duży uszkodzony klosz, który posłużył mi jako dawca. Jego średnica oraz brak mocowania pod żarówkę nie stanowiły przeszkody by dokonać metamorfozy. Aby wykonać metamorfozę klosza potrzebne były:
- stary klosz,
- okleina lub tapeta winylowa,
- klej do tapet jeśli wybierzesz wariant z tapetą,
- nożyk tapiceski i linijka,
- klej na gorąco,
- sznurek jutowy,
- kilka klamerek,
Z pomocą nożyka tapicerskiego wyciełam ze starego klosza wypełnienie, a następnie z pomocą linijki odmierzyłam na całej jego długości porządaną wysokość. Na okleinie odmierzyłam i przyciełam pasek takiej samej wielkości. Tę samą okleinę w komiksowy print wykorzystałam przy metamorfozie szafki nocnej i trochę mi jej zostało. Jeśli wybraliście wariant z tapetą, to teraz jest ten moment, aby rozrobić niewielką ilość kleju do tapet zgodnie z instrukcją producenta znajdującą się na opakowaniu. Należy przykleić okleinę/ tapetę do wypełnienia i odczekać do wyschnięcia, delikatnie przecierając miekką ściereczką usuwając pęcherzyki powietrza i grudki kleju. Tu nie ma zmiłuj, pod światło wyjdą wszystkie niedociągnięcia, więc warto nie śpieszyć się i wykonać ten etap powoli a dokładnie.
Kolejnym krokiem będzie przyklejenie na nowowypełnienia do górnej i dolnej ramy stelaża za pomocą kleju na gorąco. Łatwe i proste! Nic bardziej mylnego! klejślzgał się po metalowej obręczy i nie byłam w stanie przykleić ani dolnej, ani górnej części. Z pomocą przyszedł mi jutowy sznurek, którym owinęłam obie obręcze. Tak powstała baza, do której już w niewielkiej ilości przywierał klej. Aby wypełnienie współpracowało z obłym kształtem stelaża po aplikacji kleju łapałam miejsce łączenia klamerką. Dzieki temu mogłam szybko i sprawnie połączyć kolejne odcinki.
Po całkowitym wyschnięciu pozostało tylko przyciąć nadmiar kleju , a następnie przykręcić klosz do oprawki. podłączyć lampę do kontaktu i cieszyć się pięknie rozproszonym światłem.
LAMPA STOŁOWA – PODSUMOWANIE
Zależało mi na efekcie zaskoczenia, mimo iż podstawa lampy stołowej sama w sobie robi już duże wrażenie, to dzięki dobraniu odpowiedniej wielkości klosza i odpowiedniej grafiki zamierzony efekt został osiągnięty. Z pewnością lampa będzie stanowiła mocny akcent w salonie domu, którego budowę rozpoczęliśmy.
A Wam jak podoba się metamorfoza lampy stołowej i jej efekt końcowy? Mam nadzieję, że kolejny raz udało mi się Was kolejny raz zainspirować.








9 komentarzy
Joanna - Pisane z uśmiechem
Bardzo ciekawy efekt końcowy! Taka lampa jest niepowtarzalna i to na pewno jej atut
Instytut Designu
Cięszę się bardzo, że się podoba i zaskakuje.
Iza
Bardzo ciekawy efekt końcowy!
Instytut Designu
Dziękuję bardzo i zapraszam po kolejne inspiracje.
Ola
Zazdroszczę ludziom, którzy potrafią zrobić takie cuda!
Instytut Designu
DZiękuję, to bardzo miłe. Mam nadzieję, że jesteś zainspirowana i sama spróbujesz coś zrobić.
czerwonafilizanka
Ładna lampa, fajny prezent, ładny efekt końcowy
Przytulniej
Wchodziłem na tę stronę z nadzieją, że uda mi się znaleźć prawdziwe i konkretne informacje, a nie stek bzdur pisanych dla wyszukiwarki. Nie zawiodłem się!!! Pozdrawiam 🙂
Instytut Designu
I to mnie bardzo cieszy. Zapraszam częściej:)